Julian Goldenberg: Archiwa IPN

Julian Goldenberg z Warszawy


ZOBOWIĄZANIE


Ja Goldenberg Julek zobowiązuję się dobrowolnie z organami Służby Bezpieczeństwa M.S.W. współpracować.


Zobowiązuję się równocześnie dostarczać organom Służby Bezpieczeństwa wszelkich informacji, zgodnie z obiektywną prawdą.


Jestem zorientowany, że w razie udzielania wspomnianym wyżej organom nieprawdziwych informacji zostanę pociągnięty do odpowiedzialności sądowej.



Warszawa, dnia 9.XI.1959 r.


Ściśle Tajne


NOTATKA SŁUŻBOWA


z przeprowadzonej rozmowy z ob. GOLDENBERGEM Julianem w dniu 9.IX.1959 r.


GOLDENBERG został zwolniony w ostatnim okresie czasu z więzienia przez Komisję Rehabilitacyjną. W więzieniu siedział pięć i pół roku. Podejrzany był o działalność wywiadowczą na rzecz wywiadu państw zachodnich. Podczas prowadzonego śledztwa jak twierdzi nie zdołano udokumentować mu tych zarzutów, gdyż rzekomo tymi sprawami się nigdy nie zajmował.


Jako rekompensata za nie uzasadnione przetrzymywanie go w więzieniu na wniosek Komisji Rehabilitacyjnej otrzymał mieszkanie w Warszawie.


Wyżej wymieniony jest narodowości żydowskiej z Polski wyemigrował jeszcze przed 1939 r. do Palestyny. W Palestynie pracował jako marynarz statku pasażerskiego przez okres sześciu lat. Podczas jego pracy zapoznał wiele osób w różnych portach zajmujących się działalnością przestępczą, handel narkotykami, walutą itp.


Po zwolnieniu się ze statku przebywał na terenie Francji. Na terenie Francji miał zajmować się sprawami hochsztaplerskimi i przez to samo był znany policji francuskiej jako osobnik, który trudni się pośrednictwem przy załatwianiu różnych afer, gdzie wchodziły w grę poważne sumy pieniędzy i nic to nie miało wspólnego z żadnym morderstwem, lub przestępstwem politycznym, ażeby nie otrzymał dużego wyroku kary w razie jakiegoś procesu.


Dość pobieżnie scharakteryzował swoje postępowanie w okresie pobytu za granicą, swoją znajomość z różnego rodzaju ludźmi o znanym pochodzeniu w Paryżu, Nicei lub Lionie. Znajomości te wynikały z przeprowadzenia różnych transakcji bądź też z racji tej, że był on stałym bywalcem różnych lokali restauracji reprezentacyjnych.


Znajomości te dotyczyły również policji francuskiej. Jaki charakter miały te znajomości nie określił, może z tego powodu, że była to pierwsza rozmowa. Na terenie Polski nie prowadził żadnej działalności przed zatrzymaniem go.


Obecnie zdołał już nawiązać kontakty z osobami zajmującymi się kombinatorstwem, w szczególności waluciarstwem. Osobnicy Ci wywodzą się ze środowiska żydowskiego.


W czasie rozmowy oznajmił, że gdyby na terenie Warszawy milicja pozwoliła mu złożyć w „Polonii” lub innej restauracji tzw. „dołek” to on gwarantuje, że w przeciągu krótkiego czasu, będzie wiedział o każdej większej aferze, kto tego przestępstwa się dopuścił, bo w ten sposób pracuje policja francuska, która pozwala prowadzić jakieś interesy znanym gangsterom, aby od nich mieć informacje.


Jego znajomość obecna na terenie Warszawy z ludźmi tego pokroju datuje się jeszcze z okresu pobytu w więzieniu.


W więzieniu jak twierdzi miał opinię wśród więźniów jako bardzo twardego człowieka. Uzasadniał to tym, że kiedy w celi zaistniało jakieś przekroczenie to do niego zwracano się jako do grupowego o wydanie kto tego dokonał. On mimo, że wiedział to nigdy nikogo nie wydał, choć zawsze za to musiał nie raz po kilka dni przebywać w karcu. Dlatego obecnie ma duże zaufanie u osób tego środowiska. Bardzo często przebywa w restauracjach „Polonii”, „Grandzie” tam z nimi się spotyka, znany jest również i obsłudze tych lokali.


Utrzymuje się on z przesyłek otrzymywanych rzekomo od swoje rodziny z Australii. Częściowo zajmuje się udzielaniem lekcji języków obcych, organizowanych u siebie w mieszkaniu. Zna następujące języki: angielski, francuski, hiszpański, niemiecki, hebrajski, arabski. Posiada średnie wykształcenie. Obecnie chce żeby dopomóc mu w otrzymaniu pracy w którymś z większych hoteli w szczególności w Grand Hotelu obojętnie na jakie stanowisko, tam będzie miał możność spotykania się z cudzoziemcami, a on w zamian za to udzieli nam pomocy w udzielaniu informacji.


Należy nadmienić, że jak wynika z wstępnej rozmowy w czasie której był obecny pracownik służby kryminalnej tow. RYDEL zajmujący się sprawami przestępczości dewizowej i waluciarstwa wskazane przez niego osoby właściwie są im znane z uwagi, iż zajmują się tymi sprawami.


Umie on bardzo szybko nawiązywać różnego rodzaju znajomości. W tym okresie zapoznał się z dyrektorem „Jonitu” i niektórymi placówkami Poselstwa Izraelskiego. Większączęść czasu wolnego spędza w lokalach.


W związku z tym na następną rozmowę umówił się z nami na dzień 17.XI.br. osobiście ażeby można było w tym okresie czasu sprawdzić go i zapoznać się z materiałami o co właściwie podejrzany i na podstawie znajomości sprawy rozpytać go o niektórych faktach.


Co do dalszych konkretnych wniosków przedłożę po przeprowadzeniu wstępnej rozmowy.


Oficer operacyjny Wydziału II-go


SYSIAK St.



Warszawa, dnia 18.XI.1959 r.


Ściśle Tajne


NOTATKA SŁUŻBOWA


z przeprowadzonej rozmowy z ob. GOLDENBERG JULIAN


GOLDENBERG do Polski został internowany w 1952 r. przez władze bezpieczeństwa Czechosłowacji.


Charakteryzując swoją działalność, podał że z Polski wyemigrował jeszcze w 1936 r. W okresie działa wojennych drugiej wojny światowej był w Londynie zatrudniony w kabinie radiowej jako tłumacz. Po wyzwoleniu miał się zetknąć z wywiadem angielskim. Jeden z oficerów nazwiska sobie nie mógł przypomnieć zaangażował go do współpracy z wywiadem angielskim. Od oficera tegoż miał otrzymać 500 dolarów jako rekompensatę za wysłanie go do Szwecji celem wykonania zadania. Jakie miało być to zadanie nie potrafił szczegółowo sprecyzować, a raczej unikał dokładnego wyjaśnienia. W wypadku tym może obawiał się odnowienia jego sprawy z czego został zrehabilitowany.


Po otrzymaniu tych pieniędzy zamiast udać się do Szwecji pojechał do Hiszpanii i tam przepuścił wszystkie pieniądze. Twierdził, że ten oficer go odszukał, ale nie mógł mu zwrócić tych pieniędzy, w zamian za co miał zrobić dla niego jakąś robotę. Miał to być jedyny kontakt jego z wywiadem w czasie pobytu na terenie państw zachodnich. O tym wszystkim mówił bardzo mało w sposób wykrętny.


Zaznaczył przy tym, że właśnie jego sprawa jaka była prowadzona podciągano ją pod szpiegostwo, ale oficerowie śledczy nie mieli żadnych dowodów i argumentów, które by wskazywały, że on zajmował się działalnością szpiegowską skierowaną przeciw Polsce.


W związku z tym w rozmowie bardzo oględnie te rzeczy poruszył twierdząco, że jego kariera życiowa na zachodzie to sprawy natury kryminalnej.


Nawiązując do sprawy co było powodem obrania drogi nielegalnego przekroczenia granicy polskiej, oznajmił, że w 1952 r. postanowił powrócić do Polski ze względu jak się wyraził, że tam było już dla niego za gorąco, mianowicie miał dokonać nadużyć finansowych. Wobec takiej sytuacji postanowił zbiec z Wiednia do Czechosłowacji a następnie do Polski. Po przekroczeniu granicy czeskiej w Bratysławie miał oddać się w ręce miejscowej milicji. Z Bratysławy został przekazany władzom bezpieczeństwa polski. Od tej pory siedział w więzieniu do 1956 r.


Podstawą do przetrzymywania go w więzieniu miało być to, że on znał pięć języków obcych i dlatego tą drogą powracał do Polski.


W dalszym ciągu oświadcza, że do Polski nie szedł skierowany przez wywiad, a tylko konieczność go zmusiła, że nie mógł tam dłużej pozostać.


Mówiąc o zdecydowaniu się na powrót do Polski wspomniał, że kontaktował się z bogatym Żydem – nazwiska nie pamięta w Wiedniu i od niego pobrał kilkaset dolarów, gdyż zobowiązał się przeprowadzić jego syna z Polski do Austrii.


W wypadku tym chodziło mu o zdobycie pieniędzy nie traktował tej sprawy poważnie.


Na terenie Wiednia zamieszkuje jego narzeczona oraz posiada wielu znajomych. Zaznaczył, że dobrym jego kolegą był adwokat z Wiednia, który prowadził biuro zajmując się sprawami odszkodowań dla Żydów, nazwiska też nie mógł sobie przypomnieć.


Po umorzeniu śledztwa w 1956 r. i wyjściu na wolność, otrzymał pracę w Delikatesach jako kierownik skupu towarów z paczek P.K.O. W okresie kilku miesięcy powstało manco 100 tyś. złotych. Jako kierownik tego działu został zatrzymany i skazany na 3 lata więzienia za niedopełnienie obowiązków. Siedział tylko osiem miesięcy.


Obecnie twierdzi, że chciałby pracować w Grand Hotelu i zwrócił się z prośbą, że jeżeli my byśmy jemu dopomogli otrzymać jakąkolwiek pracę, to on postarałby się dla nas dużo zrobić.


Wspomniał, że jego dobry znajomy WACHRFIG Michał zajmuje się wymianą czeków z zagranicy przy udziale osób wyjeżdżających z Polski w szczególności w sprawach służbowych.


Obecnie wyjechał on w okolice Szczecina i tam założył jakąś knajpę. Twierdził, że on zajmuje się przerzutem za granicę różnych rzeczy. Dlatego mimo, iż mieszka w Warszawie otworzył knajpę w okolicach Szczecina, aby mógł być bliżej granicy.


W rozmowie tej wymienił szereg osób, które na terenie Warszawy trudnią się waluciarstwem i innymi kombinacjami. Między innymi poruszył sprawę pułkownika z M.O.N., który pobrał pieniądze przed wyjazdem za granicę od DZWINKOWSKIEGO na załatwienie prawdopodobnie jakiegoś interesu handlowego, po przyjeździe z zagranicy nie zwrócił pieniędzy a przywłaszczył sobie. Po odbiór tych pieniędzy DZWIONKOWSKI wysłał jego, a ostatnio kiedy został zatrzymany była żona DZWIONKOWSKIEGO i otrzymała od tegoż pułkownika 2 tys. złotych na adwokata. Nazwisko i adres ma podać na następnym spotkaniu.


Starszy oficer operacyjny Wydziału II-go.


SYSIAK St. kpt.



Warszawa, 19.VII.1960 r.


Zobowiązanie


Ja, Goldenberg Anna Maria zobowiązuję się do pomagania mężowi Julianowi Goldenbergowi we współpracy z Organami Służby Bezpieczeństwa MSW w każdej dziedzinie według zleceń i instrukcji otrzymywanych od pracownika, z którym kontaktuje się mój mąż.


Pakt współpracy mego męża z organami MSW oraz mojej współpracy zobowiązuję się zachować w głębokiej tajemnicy będąc uprzedzona o tym, że w razie rozgłoszenia powyższego będę pociągała do odpowiedzialności sądowej.


Goldenberg Anna Maria



Warszawa, 31.III.60 r.


ZOBOWIĄZANIE


Ja Goldenberg Julek zobowiązuję się dobrowolnie z organami Służby Bezpieczeństwa M.S.W. współpracować.


Zobowiązuję się równocześnie dostarczać organom Służby Bezpieczeństwa wszelkich informacji, zgodnie z obiektywną prawdą.


Jestem zorientowany, że w razie udzielania wspomnianym wyżej organom nieprawdziwych informacji zostanę pociągnięty do odpowiedzialności sądowej.


O powyższym zostałem uprzedzony.


Jednocześnie zostałem uprzedzony, że fakt współpracy z organami Służby Bezpieczeństwa muszę zachować w głębokiej tajemnicy, w wypadku zdradzenia tego faktu przed kimkolwiek będę odpowiadał sądownie za zdradę tajemnicy państwowej.


Wszelkie udzielane informacje organom Służby Bezpieczeństwa będę podpisywał pseudo „Julian”. Powyższe zobowiązanie napisałem własnoręcznie.


Julek Goldenberg




Reklamy

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s